Śmigłowiec zamiast dźwigu. Play postawił niemal 62-metrową wieżę w Beskidach
Śmigłowiec zamiast dźwigu. Play postawił niemal 62-metrową wieżę w Beskidach
Budowa stacji bazowej w górach to nie lada wyzwanie. Szczególnie gdy wąskie drogi i ograniczenia tonażowe uniemożliwiają wykorzystanie ciężkiego sprzętu. Play znalazł jednak sposób na realizację nietypowej inwestycji w Beskidzie Żywieckim. Do montażu niemal 62-metrowej wieży telekomunikacyjnej wykorzystano śmigłowiec. Wszystko po to, by poprawić zasięg sieci komórkowej w trudno dostępnym terenie, a jednocześnie ograniczyć ingerencję w górskie środowisko.
Helikopter nad Beskidami i 62-metrowy maszt Play. Misja specjalna: zapewnić zasięg w trudno dostępnych miejscach
Nowa stacja bazowa Play w Beskidach. Zasięg tam, gdzie jest szczególnie potrzebny
Beskid Żywiecki przyciąga turystów malowniczymi szlakami i pięknymi widokami. Jednak to, co stanowi o atrakcyjności tego regionu, jest jednocześnie sporym wyzwaniem dla operatorów telekomunikacyjnych. Górzyste ukształtowanie terenu utrudnia rozbudowę infrastruktury, a zapewnienie odpowiedniego zasięgu sieci komórkowej wymaga często niestandardowych rozwiązań.
Play postanowił zmierzyć się z tym problemem. W powiecie żywieckim, na terenie województwa śląskiego, powstała nowa stacja bazowa, której budowa wymagała zaangażowania śmigłowca.
Inwestycja ma znaczenie nie tylko dla mieszkańców okolicznych miejscowości, ale również dla turystów przemierzających górskie szlaki. W górach telefon komórkowy służy przecież nie tylko do publikowania zdjęć czy kontaktu z bliskimi. Pozwala sprawdzić prognozę pogody, skorzystać z nawigacji, a w sytuacji zagrożenia wezwać pomoc.
Sprawnie działająca infrastruktura telekomunikacyjna jest również istotna podczas gwałtownych zjawisk pogodowych i innych sytuacji kryzysowych.
Prawie 62 metry wysokości. Tak wygląda nowa konstrukcja Play
W miejscu inwestycji stanęła stalowa wieża kratowa typu BOT H-3 o wysokości dokładnie 61,95 metra. Konstrukcja została wyposażona w oznakowanie przeszkodowe dla lotnictwa.
Nowa stacja bazowa pracuje w czterech pasmach częstotliwości: 800, 900, 1800 i 2100 MHz. Ich wykorzystanie pozwala zapewnić pokrycie sygnałem okolicznych terenów, choć rzeczywisty zasięg zależy również od warunków terenowych i parametrów radiowych instalacji.
Sama wysokość masztu nie była jednak największym problemem podczas budowy. Znacznie trudniejsze okazało się dostarczenie i zamontowanie elementów konstrukcji w miejscu, do którego nie mógł dojechać odpowiednio ciężki dźwig.
Dlaczego Play musiał wykorzystać śmigłowiec?
Wybór transportu lotniczego nie był efektem chęci stworzenia widowiskowej operacji. Zdecydowały przede wszystkim względy techniczne, logistyczne i środowiskowe.
Drogi dojazdowe w rejonie inwestycji objęte są ograniczeniami tonażowymi, które uniemożliwiały wykorzystanie ciężkiego dźwigu kołowego. Problem dodatkowo komplikowała specyfika zastosowanej wieży. Konstrukcja typu H-3 jest bowiem o około 30 proc. cięższa od powszechnie stosowanych rozwiązań.
Przy wysokości przekraczającej 60 metrów montaż tradycyjną metodą wymagałby urządzenia dźwigowego o nośności nieodpowiadającej ograniczeniom lokalnych dróg.
Dlatego zdecydowano się na inne rozwiązanie. Elementy wieży przygotowano i zmontowano poza miejscem docelowym, a następnie przetransportowano śmigłowcem bezpośrednio do punktu instalacji.
Takie podejście pozwoliło ograniczyć wykorzystanie ciężkiego sprzętu w trudnym terenie, usprawnić montaż i zmniejszyć ingerencję w otoczenie.
Montaż z powietrza, by chronić górską przyrodę
Przy realizacji inwestycji istotne były także kwestie środowiskowe. Wprowadzenie ciężkich maszyn w trudno dostępny teren górski mogłoby wiązać się z koniecznością dodatkowych prac przy drogach dojazdowych i większym obciążeniem otoczenia.
Zastosowanie śmigłowca pozwoliło ograniczyć ten problem.
– W Play wiemy, jak wyjątkowe przyrodniczo jest to miejsce. Cel, jaki nam przyświecał podczas realizacji, to zachowanie walorów przyrodniczych terenu. Dlatego zdecydowaliśmy się na podejście niespotykane często u innych operatorów – montaż z wykorzystaniem śmigłowca. Pozwoliło to sprawnie i precyzyjnie przeprowadzić operację bez konieczności angażowania ciężkiego sprzętu w bardzo trudno dostępnym terenie – podkreśla Kamil Michalski, Dyrektor Operacyjny Makroregionu Południowo-Zachodniego w Play.
Nietypowa metoda wymagała jednak znacznie bardziej skomplikowanych przygotowań niż standardowa budowa stacji bazowej. Konieczne było szczegółowe zaplanowanie całej operacji, przygotowanie poszczególnych elementów konstrukcji oraz skoordynowanie działań ekip technicznych i załogi śmigłowca.
W przedsięwzięcie zaangażowano inżynierów, wykonawców, partnerów technicznych oraz zespół budowy sieci Play w Katowicach.
– Bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w ten projekt. Za niestandardowe i wymagające wielu tygodni przygotowań podejście. Jak widać – warto – dodaje Kamil Michalski.
Zasięg w górach to coś więcej niż wygoda
Inwestycja Play pokazuje, że rozbudowa sieci komórkowej nie zawsze sprowadza się do ustawienia kolejnego masztu i uruchomienia nadajników. W trudnym terenie sama logistyka potrafi być równie dużym wyzwaniem jak projektowanie infrastruktury radiowej.
Nowa stacja w Beskidzie Żywieckim ma poprawić dostęp do usług mobilnych w regionie, w którym ukształtowanie terenu stanowi naturalną przeszkodę dla propagacji fal radiowych.
Dla operatora to kolejny element rozbudowy sieci. Dla mieszkańców i turystów – szansa na lepszą łączność w miejscach, w których dostęp do telefonu i internetu może mieć szczególne znaczenie.
Bo na górskim szlaku dobry zasięg bywa nie tylko kwestią wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa.