Treści terrorystyczne mogą zniknąć z Internetu w godzinę. KRRiT przypomina: przepisy już obowiązują

W Polsce już teraz można nakazać usunięcie z Internetu treści o charakterze terrorystycznym, a dostawca hostingu ma zaledwie godzinę na wykonanie takiej decyzji. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przypomina, że odpowiednie przepisy obowiązują od kilku lat na poziomie Unii Europejskiej, a polskie służby dysponują narzędziami do ich egzekwowania. Zdaniem regulatora nie ma potrzeby tworzenia od podstaw kolejnego mechanizmu w ramach wdrażania Aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W Polsce obowiązują już przepisy umożliwiające usuwanie z Internetu treści o charakterze terrorystycznymW Polsce obowiązują już przepisy umożliwiające usuwanie z Internetu treści o charakterze terrorystycznym
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: KRRiT
Konrad Koneczny

Internet pozwala rozpowszechnić informacje w ciągu kilku sekund. Niestety, równie szybko mogą rozprzestrzeniać się materiały nawołujące do przemocy, propagujące terroryzm czy zawierające instrukcje przeprowadzania zamachów. W takich przypadkach czas reakcji ma szczególne znaczenie.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) zwraca uwagę, że polskie i unijne przepisy już przewidują możliwość szybkiego usuwania najbardziej niebezpiecznych materiałów. Co więcej, dostawcy usług hostingowych, którzy otrzymają odpowiedni nakaz, mają obowiązek zareagować w ciągu maksymalnie 60 minut.

To istotne przypomnienie w kontekście prac nad krajowymi przepisami dotyczącymi funkcjonowania platform internetowych i wdrażania unijnego Aktu o usługach cyfrowych.

Godzina na usunięcie treści z Internetu. Prawo już działa

Podstawą prawną jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/784, znane jako TCO (Terrorist Content Online Regulation). Dokument obowiązuje we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej od 7 czerwca 2022 roku.

Zgodnie z art. 3 ust. 3 tego rozporządzenia dostawca usług hostingowych musi usunąć wskazane treści o charakterze terrorystycznym lub uniemożliwić do nich dostęp niezwłocznie, najpóźniej w ciągu godziny od otrzymania nakazu wydanego przez właściwy organ.

W praktyce oznacza to, że administrator platformy, na której opublikowano materiał spełniający ustawowe kryteria, nie może dowolnie odkładać wykonania takiej decyzji.

Ważne jest jednak rozróżnienie: godzinny termin nie rozpoczyna się w momencie opublikowania materiału ani jego zgłoszenia przez internautę, lecz od chwili otrzymania formalnego nakazu usunięcia.

Mechanizm ten ma ograniczać ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się materiałów mogących prowadzić do realnego zagrożenia bezpieczeństwa publicznego.

Szef ABW może nakazać usunięcie niebezpiecznych materiałów

W Polsce odpowiednie rozwiązania prawne wprowadzono ustawą z 18 października 2024 roku, która zmieniła przepisy o działaniach antyterrorystycznych oraz funkcjonowaniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu.

Jednym z organów uprawnionych do wydawania nakazów usunięcia treści terrorystycznych jest Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Oznacza to, że polskie służby nie muszą czekać na uchwalenie nowych przepisów dotyczących moderowania Internetu, aby podejmować działania wobec materiałów spełniających kryteria określone w rozporządzeniu TCO.

Nakazy mogą dotyczyć między innymi treści nawołujących do przeprowadzania zamachów, zachęcających do udziału w działalności terrorystycznej czy zawierających instrukcje służące popełnianiu przestępstw terrorystycznych.

Dla dostawców usług internetowych oznacza to konieczność zapewnienia odpowiednich procedur umożliwiających szybką reakcję na decyzje uprawnionych organów.

Czy każda groźba w Internecie oznacza konieczność usunięcia wpisu?

Nie każda niepokojąca wypowiedź opublikowana w sieci automatycznie podlega przepisom dotyczącym treści terrorystycznych.

KRRiT podkreśla, że o kwalifikacji materiału decydują konkretne przesłanki prawne. Samo pojawienie się groźby, kontrowersyjnej opinii czy zapowiedzi przestępstwa nie oznacza jeszcze, że można zastosować procedurę przewidzianą w rozporządzeniu TCO.

Znaczenie mają między innymi charakter wypowiedzi, jej kontekst oraz potencjalne zagrożenie wynikające z rozpowszechniania danego materiału.

Unijne regulacje przewidują również ochronę wolności słowa. Materiały udostępniane w celach dziennikarskich, edukacyjnych, naukowych czy artystycznych nie powinny być uznawane za treści terrorystyczne tylko dlatego, że poruszają temat terroryzmu.

To istotne szczególnie dla mediów, które informują o zamachach, analizują działalność organizacji terrorystycznych lub publikują materiały dokumentujące wydarzenia związane z bezpieczeństwem.

DSA a usuwanie treści terrorystycznych. KRRiT wskazuje na różnicę

Stanowisko KRRiT pojawia się w czasie prac nad polskimi przepisami służącymi stosowaniu Aktu o usługach cyfrowych, czyli Digital Services Act (DSA).

Chodzi o nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, procedowaną jako druk sejmowy nr 2693. Sejm uchwalił ustawę 8 października 2026 roku, a następnie skierowano ją do dalszego etapu procesu legislacyjnego.

Projektowane regulacje mają zapewnić skuteczniejsze narzędzia reagowania na nielegalne treści w usługach internetowych.

KRRiT wskazuje jednak na istotne wyłączenie. Przewidziana w art. 11e procedura wydawania nakazów dotyczących nielegalnych treści nie ma obejmować materiałów o charakterze terrorystycznym, ponieważ podlegają one już odrębnym przepisom.

W ich przypadku zastosowanie znajdują rozporządzenie TCO oraz polskie ustawy regulujące działania antyterrorystyczne i kompetencje ABW.

Zdaniem KRRiT tworzenie od podstaw kolejnego mechanizmu odnoszącego się do tej samej kategorii materiałów byłoby zbędne. Kluczowe pozostaje skuteczne wykorzystywanie istniejących instrumentów prawnych oraz prawidłowy podział kompetencji między odpowiedzialnymi instytucjami.

Co oznaczają te przepisy dla platform internetowych?

Regulacje TCO dotyczą dostawców usług hostingowych oferujących swoje usługi na terenie Unii Europejskiej, jeżeli umożliwiają publiczne rozpowszechnianie materiałów dostarczanych przez użytkowników.

Nie chodzi więc wyłącznie o największe serwisy społecznościowe. W zależności od sposobu działania usługi przepisy mogą obejmować również inne platformy przechowujące i udostępniające publicznie treści użytkowników.

Dostawcy, których usługi są wykorzystywane do rozpowszechniania materiałów terrorystycznych, muszą liczyć się z obowiązkami dotyczącymi reagowania na takie treści, współpracy z właściwymi organami oraz stosowania odpowiednich środków bezpieczeństwa.

Jednocześnie przepisy nie wprowadzają powszechnego obowiązku monitorowania wszystkich publikowanych materiałów. Działania powinny być proporcjonalne i uwzględniać prawa użytkowników, w tym wolność wypowiedzi.

Walka z terroryzmem w sieci nie wymaga czekania na nowe przepisy

Przekaz KRRiT jest jednoznaczny: Polska posiada już narzędzia prawne umożliwiające szybkie reagowanie na rozpowszechnianie treści terrorystycznych w Internecie.

Dostawcy usług hostingowych mogą zostać zobowiązani do usunięcia takich materiałów w ciągu jednej godziny, a odpowiednie uprawnienia posiadają już polskie służby.

W ocenie regulatora najważniejszym wyzwaniem nie jest więc tworzenie kolejnych regulacji dotyczących tych samych zagrożeń, ale sprawne stosowanie istniejącego prawa.

Dla bezpieczeństwa użytkowników Internetu liczy się bowiem nie tylko możliwość wydania nakazu, lecz przede wszystkim szybkość i skuteczność jego wykonania.

Wybrane dla Ciebie