TelekomunikacjaCztery kreski, a internetu brak. Play tłumaczy, dlaczego zasięg to nie wszystko

Cztery kreski, a internetu brak. Play tłumaczy, dlaczego zasięg to nie wszystko

Pełny zasięg na ekranie telefonu nie zawsze oznacza, że bez problemu zadzwonimy lub obejrzymy film w sieci. Klucz tkwi w różnicy między dwoma pojęciami, które często wrzuca się do jednego worka: zasięgiem i pojemnością sieci mobilnej. Play wyjaśnia, co naprawdę mierzą "kreski" i dlaczego w zatłoczonych miejscach nawet mocny sygnał może nie wystarczyć.

Zasięg i pojemność sieci
Zasięg i pojemność sieci
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: BlogPlay.pl

Zasięg: czy w ogóle "łapiemy" sieć

Zasięg sieci mobilnej to najprostsza odpowiedź na pytanie: czy nasze urządzenie jest w stanie połączyć się z siecią operatora i wykonać podstawową usługę, czyli połączenie głosowe. Najłatwiej porównać go do radia: w pewnym obszarze audycję słychać dobrze, a poza nim sygnał słabnie albo zanika.

Na to, czy w danym miejscu mamy zasięg, wpływa przede wszystkim:

  • odległość od stacji bazowej – im bliżej, tym sygnał zwykle mocniejszy,
  • częstotliwość pracy sieci – niższe pasma (ok. 700–900 MHz) niosą sygnał dalej i lepiej przenikają przez przeszkody,
  • warunki terenowe i zabudowa – góry, lasy, grube ściany i obiekty na drodze sygnału potrafią go tłumić.

W praktyce "kreski" na telefonie mówią głównie o tym, jak dobrze dociera sygnał radiowy do urządzenia. Ale to tylko część historii.

Pojemność: ile osób może korzystać jednocześnie

Drugi element to pojemność sieci, czyli zdolność obsłużenia wielu urządzeń i dużej ilości danych naraz przy zachowaniu sensownej prędkości internetu i niskich opóźnień. Tu bardziej pasuje porównanie do autostrady:

  • zasięg to informacja, że autostrada istnieje i można na nią wjechać,
  • pojemność to liczba pasów i ich przepustowość.

W sieci mobilnej "pasami" są m.in. dostępne częstotliwości i szerokość pasma. Każda dodatkowa częstotliwość to kolejne zasoby dla użytkowników – ale jeśli ruch jest zbyt duży, pojawiają się "korki": spadek prędkości, opóźnienia, problemy z usługami.

I właśnie dlatego możliwa jest sytuacja, którą zna wielu użytkowników: telefon pokazuje świetny zasięg, a internet działa jakby ledwo zipał. Dzieje się tak wtedy, gdy stacja bazowa jest przeciążona, bo korzysta z niej jednocześnie zbyt wielu osób, a pojemność w danej lokalizacji okazuje się niewystarczająca.

Dlaczego w tłumie bywa najgorzej

Wysoka pojemność jest najbardziej potrzebna tam, gdzie użytkowników jest najwięcej: w centrach miast, galeriach handlowych, na stadionach i podczas wydarzeń masowych. Gdy tysiące osób jednocześnie scrolluje social media, wysyła zdjęcia, streamuje wideo i wykonuje połączenia, sieć musi "podzielić" zasoby pomiędzy wszystkich.

Play podaje przykład działań na festiwalu Pol’and’Rock – jednym z największych wydarzeń muzycznych w Europie. Operator podkreśla, że aby zapewnić dostęp do usług na terenie imprezy, stawia dodatkowe stacje bazowe, a ich liczba jest dostosowana do zagęszczenia uczestników. Celem jest to, by użytkownicy mogli nie tylko się dodzwonić, ale też sprawnie korzystać z internetu i mediów społecznościowych. Więcej szczegółów Play opisuje w podsumowaniu na firmowym blogu (w materiale wskazano odnośnik jako "LINK").

Jak Play poprawia zasięg i pojemność

Operator deklaruje, że rozwija sieć "dwutorowo": z jednej strony zwiększa zasięg, z drugiej podnosi pojemność.

Zasięg ma poprawiać m.in.:

  • budowa nowych stacji bazowych,
  • wykorzystanie niższych częstotliwości (lepszych na większe odległości i do wnętrz),
  • wdrażanie systemów wzmacniających sygnał.

Pojemność rośnie dzięki:

  • dodawaniu nowych częstotliwości, w tym tych o wysokiej pojemności – jak pasmo C (ok. 3500 MHz),
  • agregacji częstotliwości, czyli łączeniu różnych pasm dla większej przepustowości,
  • zagęszczaniu sieci w miejscach o dużym ruchu (więcej stacji bliżej użytkowników).

Wniosek: zasięg daje dostęp, pojemność daje komfort

Nowoczesne sieci 4G i 5G projektuje się tak, by jednocześnie utrzymywać solidny zasięg i rosnącą pojemność. Zasięg odpowiada za to, czy w ogóle mamy "wejście" do sieci, a pojemność decyduje, czy w tej sieci da się wygodnie działać, gdy obok są setki lub tysiące innych użytkowników.

Dlatego następnym razem, gdy zobaczymy cztery kreski, a internet będzie się dławił, warto pamiętać: to niekoniecznie problem z zasięgiem – bardzo często winna jest pojemność i chwilowe przeciążenie stacji.

Wybrane dla Ciebie